czcionka normalna czcionka +1 czcionka +2
Dzisiaj jest sobota, 17 listopad   
Wyślij kwiaty Wyślij kwaity
><img src=

Wódczana arystokracja 29/05/2009

Wódczana arystokracja


Wódka to bardzo niedobry napój. „Szczególnie niedobra jest wódka" - mawiał George Bernard Shaw. Polacy poznali się na zaletach mocnych trunków już dawno. Jesteśmy dumni z ich jakości, ale inne nacje też mają się czym pochwalić.
Normandzkich jabłek nie da się jeść na surowo. Za to wręcz doskonale nadają się na alkohol. Wiedzą o tym mieszkańcy północnych regionów Francji, gdzie wytwarza się calvados. Trunek ten powstaje w trójkącie wyznaczonym przez miasta Cherbourg i Le Mans oraz ujście Sekwany do kanału La Manche.

Od rodzaju jabłek zależy smak późniejszego napoju. Stara receptura mówi o dwóch piątych jabłek gorzkich, dwóch piątych jabłek słodkich i jednej piątej jabłek kwaśnych. Cydr (jabłecznik) destyluje się w procesie ciągłym i otrzymuje alkohol o mocy 70 proc., który dojrzewa w beczkach. Im dłuższe starzenie, tym bardziej złożony calvados. Te najmłodsze (dwa lata w beczce) noszą nazwę fine lub są oznaczane trzema gwiazdkami.

Najstarsze, dojrzewające sześć lat i dłużej, określa się terminami napoleon, hors d'age lub extra. Nazwa calvados jest chroniona prawem od 1942 r. Najbardziej ogólna - appellation d'origine contrôlée - nazywa się po prostu calvados. Bardziej restrykcyjna, stawiająca producentom cydru i gorzelnikom wyższe wymagania, to AOC calvados du pays d'auge. W ramach AOC calvados domfrontais wykorzystuje się również gruszki.
W Gaskonii, innym regionie Francji, powstaje armaniak. Najlepszy pochodzi z Bas-Armagnac wokół Eauze. W Tenarèze wokół Condome armaniaki są nieco ostrzejsze, a produkowane w maleńkim Haut-Armagnac mają nikłe znaczenie komercyjne.

W jednej z adaptacji powieści Bohumila Hrabala „Obsługiwałem angielskiego króla" jak bumerang wraca zdanie „A najlepszy koniak to armaniak". Bez wątpienia między koniakiem i armaniakiem więcej jest podobieństw niż różnic, ale to jednak dwa zupełnie różne trunki. Armaniak istniał na długo przedtem, zanim mieszkańcy regionu Charentes zaczęli destylować swoje wina. Robi się go, podobnie jak koniak, przede wszystkim z win z gron ugni blanc (trzy czwarte upraw), ale też z mieszańca baco i z kapryśnego, chorowitego folle blanche, które - jeśli się uda - zaskakuje bogactwem aromatów. Podwójna destylacja jest w Armagnac dozwolona, ale tradycyjnie spirytus pędzi się tylko raz.

Kolejną różnicą między koniakiem i armaniakiem jest przywiązanie Gaskończyków do wódek rocznikowych. Coś, co niemal nie istnieje w Cognac, tu jest normą. Co więcej, rocznikowe armaniaki stanowią zakup najkorzystniejszy z punktu widzenia relacji jakość - cena. Na przykład butelka 40-letniego armaniaku nie powinna kosztować więcej niż 100 euro. Istotna jest nie tyle data na etykiecie butelki, ile data butelkowania. Im dłużej winiak leżakował w beczce, tym lepiej. Specjalista od armaniaków Francis Darroze spuszcza swe wódki z beczek do butelek dopiero tuż przed sprzedażą.

wiecej na:www.wprost.pl Numer: 1/2/2009 (1357)

oprac.JC HappySenior.pl