czcionka normalna czcionka +1 czcionka +2
Dzisiaj jest sobota, 17 listopad   
Wyślij kwiaty Wyślij kwaity
><img src=

Przepysznik - Staropolski piernik świąteczny 26/10/2016

Przepysznik - Staropolski piernik świąteczny

Dzisiejszy „Przepysznik” jest wyjątkowy pod wieloma względami, bo/gdyż/ponieważ:

 1. Jest środek tygodnia – aczkolwiek to jeszcze nie jest takie wyjątkowe;

 2. Proponuję przepis który jest pracochłonny i jeżeli chcemy aby był naprawdę dobry to również nieco droższy (niestety – ale zapewniam, że warto się z nim zmierzyć);

 3. Jest to przepis z książki, a dokładnie Marii Lemnis i Henryka Vitry: „W staropolskiej kuchni i przy polskim stole”, wydawnictwa Interpress Warszawa, z 1983r. Może nie jest nowy i czasami pojawia się wśród przepisów na portalach o tematyce kulinarnej, ale warto go przypominać, bo szukając wśród wielu zagranicznych przepisów na szybkie pierniki dość często zapominamy, że: Polacy nie gęsi i swój piernik mają ! I co więcej mymy długą tradycję w tej materii! 

4. Jest to przepis na Boże Narodzenie i nie dlatego, że HappySenior.pl ma zamiar wyprzedzić wszystkich, którzy zaczynają reklamować się już od listopada nadmiernie wykorzystując świąteczny klimat (tak prywatnie to uważam, że to bardzo psuje „nastrajanie się” na święta).

Więc dlaczego teraz?

   Ponieważ to przepis na staropolski piernik świąteczny, którego najważniejszym elementem jest długie dojrzewanie, co wymaga rozpoczęcia prac już na początku listopada. Ciasto piernikowe można przygotować na 4 tygodnie przed pieczeniem i upiec na 3-4 dni przed świętami. Można upiec nawet wcześniej (i z moich doświadczeń wynika, że nawet lepiej wcześniej), ale samo surowe ciasto musi dojrzewać nie mniej niż 2 tygodnie w chłodnym miejscu. Jeżeli ktoś ma taką możliwość to w chłodnej piwnicy, ale oczywiście również w lodówce. Ma też inną zaletę - przechowywany w chłodnym miejscu długo zachowuje świeżość, ale dobrze jest go owinąć papierem lub lnianą ściereczką, żeby nie wysychał.

A teraz do sedna:

Co potrzebujemy:

½ kg prawdziwego miodu

2 szklanki cukru

25 dkg smalcu (lub masła)

1 kg pszennej mąki

3 całe jaja

3 ścięte łyżeczki sody oczyszczanej

½ szklanki mleka

½ łyżeczki soli

2-3 torebki korzennych przypraw do piernika (cynamon, goździki, imbir, kardamon itp.)

powidła śliwkowe

można również dodać garść pokruszonych orzechów i 3 łyżki drobno posiekanej, smażonej

skórki pomarańczowej

 

Wykonanie:

Miód, cukier i smalec/masło stopniowo podgrzewamy niemal do zawrzenia. Następnie masę tą schładzamy. Sodę rozpuszczamy zimnym mleku. Do chłodnej  (lub letniej) masy dodajemy stopniowo mąkę, jaja i rozpuszczona sodę, sól oraz korzenne przyprawy. Ważne, że ciasto to wyrabiamy ręcznie. Możemy dodać orzechy i skórkę pomarańczową.

Starannie wyrobione ciasto po nadaniu mu kształtu kuli wkładamy do kamionkowego garnka (lub emaliowanego, czy też szklanego), przykrywamy lnianą serwetką i umieszczamy w chłodnym miejscu by sobie powolutku dojrzewało (te co najmniej 2 tygodnie).

Dojrzałe ciasto dzielimy na 2-3 części i po rozwałkowaniu pieczemy na blasze. Przepis w książce nie podaje jak powinna być przygotowana blacha i brak również temperatury pieczenia, ale można wyłożyć blachę papierem do pieczenia, a piec w temperaturze 170ºC (można z termoobiegiem) przez 15 - 20 minut. Bezpośrednio po upieczeniu placki są twarde, lecz po  2- 3 dniach skruszeją i niemal rozpływają się w ustach.

Ostudzone placki przekładamy lekko rozgrzanym, powidłem śliwkowym. Przepis sugeruje również alternatywne masy np. kajmakową, orzechową, a nawet marcepanową lub zastosowanie np. powideł  i masy orzechowej (jeżeli mamy trzy placki).

Bezpośrednio po przełożeniu piernik nakrywamy arkuszem czystego papieru i równomiernie obciążamy deseczką. Piernik możemy wykończyć lukrem lub polewą czekoladową i ewentualnie ładnie ozdobić.

Uwaga:

- ciasto już przy wyrabianiu jest dość luźne, zwykle w chłodzie nieco twardnieje  – ja w trakcie wyrabiania podsypywałam trochę mąką, ale trzeba bardzo uważać bo niestety może to skutkować większą twardością ciasta

Pomysł na 5+

- warto użyć smalcu – nadaje większej kruchości

- bazując na tym przepisie można zamiast dużego piernika wykrawać małe pierniczki (nawet wersję z nadzieniem) które piecze się w nieco wyższej temperaturze (ok. 180ºC) 10 min. 

 

Smacznego :)

 

oprac. OP HappySenior  


Wasze komentarze Dodaj komentarz

Brak komentarzy.